sobota, 17 sierpnia 2019
SARBINOWO - jednodniowa wyprawa dla ciekawych.
RUINY FORTU W SARBINOWIE
Stare powiedzenie "cudze chwalicie a swego nie znacie " akurat podczas tej wycieczki sprawdza się co do joty. Rok temu usłyszałem, że koło Kostrzyna nad Odrą znajdują się ruiny jakiegoś fortu. Niedaleko mam - pojadę i zobaczę. No i zobaczyłem. Życzę wszystkim przyszłym odwiedzającym takich wrażen. Idziemy ścieżką i wsród drzew ukazują się zarysy ruin. Przechodzimy kilka kroków i dla mnie " kurcze jakie to super". Oczywiście nieśmiertelny napis "WSTĘP WZBRONIONY" Od tego czasu byłem już 4 razy na różnych wycieczkach z kilkorgo znajomymi w tym forcie i wygląda na to że jeszcze kilkukrotnie tam pojadę. Pojadę puki to jeszcze nie zawaliło się i można wejść i pozwiedzać. A zwiedzać jest co i za każdym razem obiecuję sobie że pojadę tam na cały dzień, aby wszystkie tajne przejścia przejść i zobaczyć. To jest całkiem po prostu inny świat. Jakbyś się przeniósł w inna epokę.
Epokę końca lat osiemdziesiątych dziewietnastego wieku tzn do czasów kiedy fort ten został zbudowany. Budowę rozpoczęto w 1883 roku a zakończono 1887. W zasadzie nie był używany zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem . Sztuka wojenna i rozwój nowoczesnych technik wojskowych tak się szybko wtedy rozwijał że podczas tych 4 lat fort jako jeden z 4 fortów artyleryjskich stracił na znaczeniu. Niemniej jednak jest potężny. Zwiedzanie zajmie wg mnie nie kilka ale kilkanaście godzin. Niezliczone korytarze i odgałęzienia. Poziomy parteru i pierwszego piętra.
Trzeba uważać. Gdzieniegdzie olbrzymie bloki scalonych cegieł oderwane od powały leżą na ziemi . Przygniecenie takim blokiem - śmierć na miejscu.
Zwiedzanie koniecznie z latarką i zapasem baterii. Dobre buty - na leżących wszędzie cegłach łatwo skręcić nogę.
No i przede wszystkim trzeba lubić tego typy eskapady.
Generalnie brudno. Ktoś kto chciałby zarobić na zbieraniu puszek po piwie na dobre 100 złotych zebrał by tych puszek. Ponoć , jakieś stowarzyszenie opiekuje się tym fortem. W ramach wolontariatu co jakiś czas powinni się przynajmniej posprzątać puszki, butelki.
Miejsca na ogniska wyznaczyć. Trochę opisać na jakiejś tablicy informacyjnej.
To podobnie jak MRU w tej części bunkrów dzikich ostanie lata dowolnego i niczym nie skrępowanych eksploracji. Trzeba to wykorzystać.
Jak dojechać.? Z Kostrzyna drogą na Szczecin jedziemy za rondem jakieś 200 m i tuż za zakrętem skręcamy w prawo w drogę pożarową. Potem jest tablica "wjazd wzbroniony" i w zasadzie jesteśmy na miejscu.
To trzeba zobaczyć. Post ma na celu zachęcić mieszkańców okolic Gorzowa i nie tylko do spędzenia kilku godzin na świeżym powietrzu z dala od ekranu telewizora i komputera.
Zapraszam też do obejrzenia filmu z pobytu w Sarbinowie.
https://www.youtube.com/watch?v=VfdfTiTvYtk&feature=youtu.be
Zapraszam też do obejrzenia filmu z pobytu w Sarbinowie.
https://www.youtube.com/watch?v=VfdfTiTvYtk&feature=youtu.be
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz